Directioner & KatyCat!
Aż sama w to nie wierzę...
Dosłownie kilka dni temu, totalnie znudzona przysiadłam do laptopa, podłączyłam słuchawki i poczęłam przeglądać piosenki na youtube.
Ze względu na to, że kilkakrotnie słuchałam wykonu 1D 'Story Of my Life', to strona sama mi poleciła, bym zajrzała na ich inne filmy. No i się zaczęło...
Tak się zaczęło, że każdy teledysk wciągnął mnie w taki trans, jak przy Katy Perry parę miesięcy temu.
A co za tym idzie?
Zmierzam ku bycia Directioner.
Chociaż nie mam takiego fioła, jak u Katy (latam po perfumy, kupuję płyty)... to jednak ich życiem się interesuję. Bardziej niż zwykle. Patrze na to inaczej. Dopiero ich poznaję...
A jeszcze nie tak dawno uważałam One Direction za fajny zespół i nic więcej. Jedyną fajną piosenką była ta cała Live While We're Young. Teraz doszło ich o wiele więcej, co poskutkowało większym zapełnieniem pamięci w telefonie.
Jak to się skończy? Będę KatyCat i Directioner? Nie wiem. Zobaczymy.
A odbiegając od tematu:
Wszyscy Ci, którzy lubią mnie poznawać poprzez takie właśnie strony, czytają moje opowiadania i twierdzą, że są stałymi czytelnikami. Słowa moich piosenek (bo tylko piszę, nie gram i nie śpiewam) oceniają na plus i twierdzą, że jak chcę to potrafię...
To po prostu dziękuję. I tyle. Póki co więcej nic nie mogę zrobić.
Zapraszam tylko tutaj: https://twitter.com/SilShine_Real
Dobranoc!
